02/08/2010

pomysły Benedykta XVI

mam wrażenie, że papież Benedykt XVI wraz ze swoim otoczeniem jest coraz bardziej oderwany od rzeczywistości, czego dowody daje swoimi publikacjami (książka pt.: „Przyjaciele Jezusa” wspomniana tutaj) i decyzjami administracyjnymi (nakaz godnego stroju w całym Państwie Kościelnym wspomniany tutaj). o ile nakaz godnego stroju jest zasadny w odniesieniu do kościoła jako miejsca kultu, gdzie strój niestosowny (będący wszakże częścią obyczaju lokalnego; inny w Europie, inny w Afryce) mógłby rozpraszać innych wiernych, to w odniesieniu do całego obszaru Watykanu jest abstrakcyjny. zaś pominięcie kobiet we wspomnianej książce przeznaczonej dla dzieci wpisuje się w długoterminową strategię Kościoła katolickiego zmierzającą do utrwalenia poglądu, że kobiety są mniej ważne od mężczyzn i mniej od nich znaczą dla Kościoła.

27/07/2010

dostęp do śmietnika

Piotr Bielski w opinii Solidarność zaczyna się od śmietnika porusza problem swobodnego dostępu do śmietników osiedlowych, które są zamykane pod pretekstem ograniczenia podrzucania „cudzych” śmieci i załatwiania potrzeb fizjologicznych przez niektórych bezdomnych. niewątpliwie problem jest złożony, ale z całą pewnością jego rozwiązaniem nie powinien być zakaz dostępu do śmietników, tylko edukacja ekologiczna propagująca segregację śmieci oraz różnego rodzaju programy pomocowe dla bezdomnych, nie  wspominając o budowaniu szacunku dla ustanowionych przepisów porządkowych. odebranie dostępu do miejsca, które umożliwia znalezienie jedzenia, ubrań czy innych rzeczy jest dodatkowym upokarzaniem ludzi, których różnorakie okoliczności życiowe zmusiły do tak desperackiego kroku, jak grzebanie w śmieciach.

26/07/2010

Polska Plus kolejną przystawką PiS-u

Paweł Wroński w komentarzu Żałosny koniec Polski Plus, czyli stracone złudzenia odnosząc się do perypetii centroprawicowej partii (która miała być alternatywą dla PiS-u, a stała się kolejną jego „przystawką”) pisze: „Żałosne dzieje Polski Plus pokazują, że PiS nie sposób także obejść od centrum”. uważam, że autor nie ma racji, a problem niepowodzenia Polski Plus tkwił gdzie indziej: w „terrorze sondaży” oraz oderwaniu działaczy tej partii od rzeczywistości, które Wroński trafnie podsumował zdaniem: „Ich blogowe rozważania na temat Burke’a, de Gaulle’a, Bocheńskiego, pytania, czym jest współczesny konserwatyzm, miały się tak do Realpolitik jak nos do pięści”. nie jestem zwolennikiem prawicy, ale akurat tym politykom życzyłem powodzenia, bo ich sukces mógł osłabić PiS, co byłoby niewątpliwą korzyścią dla polskiej polityki – niestety nie udało się.

23/07/2010

kosmetyczne zmiany

Katarzyna Wiśniewska w komentarzu Watykan rozczarował i Tomasz Bielecki w artykule Kościół bez przełomu o pedofilach odnoszą się do niedawno ogłoszonego przez Kongregację Nauki i Wiary dokumentu dotyczącego nowych norm postępowania w przypadku najcięższych przestępstw, do których zaliczono zarówno pedofilię, jak i wyświęcanie kobiet. niestety można odnieść wrażenie, że zmiany (wymuszone skandalami pedofilskimi i oburzeniem opinii publicznej) są raczej kosmetyczne i nie wpłyną ani na zmniejszenie się liczby tego typu przestępstw, ani na postrzeganie Kościoła jako instytucji chcącej z pedofilią w swoich szeregach chce skutecznie walczyć. zaś zaliczenie do najcięższych przestępstw  obok pedofilii również wyświęcania kobiet jest w pewnym sensie działaniem odwracającym uwagę od rzeczywistego problemu.

22/07/2010

idzie nowe?

Marek Beylin w komentarzu Nieciekawy nowy Kaczyński odnosząc się do zmian w retoryce prezesa PiS-u (które, jak można zauważyć, znamionują niebezpiecznie zbliżanie się do granic obłędu) zauważa zapowiedź nowej jakości w polskiej polityce. niewątpliwie jej kryzys, który od 2005 roku był powodem dużej popularności PiS-u i PO (jako idea IV RP i jej różnorakie mutacje), objawił się teraz w całej okazałości i zmusi partie polityczne do zaprezentowania konkretnych propozycji dotyczących rozwiązania różnego rodzaju problemów społecznych. w najlepszej sytuacji spośród wymienionych przez autora partii wydaje się być lewica (pod którą autor zdaje rozumieć SLD), która ma największy potencjał rozwojowy, ale musi zachować równy dystans od PO i PiS, podkreślać wyrazistość ideową i przedstawiać atrakcyjne, ale możliwe do zrealizowania postulaty.