Jacek Żakowski w komentarzu Dwa żywioły odnosi się do bardzo ważnej dla wszystkich obywateli kwestii, mianowicie do zagospodarowania przestrzennego miast. niestety wszystkie partie polityczne przyczyniły się przez swoją beztroskę i brak odpowiedzialności (żeby nie powiedzieć głupotę) do tego, że polskie miasta wyglądają brzydko i mieszka się w nich źle. propozycja Żakowskiego, który postuluje wstrzymanie ruchu budowlanego jako formę kary dla samorządów za brak planów zagospodarowania przestrzennego, jest bardzo dobra; pytanie, czy będzie skuteczna.
nieprzyjazne miasta
o zapomogach i budżecie
Agata Nowakowska w tekście PiS na wodę fotomontaż porusza temat zapomóg obiecanych przez premiera Donalda Tuska powodzianom. abstrahując od tego, że większość poszkodowanych ludzi na te pieniądze po prostu nie zasłużyła przez własną głupotę (brak wykupionego ubezpieczenia, budowanie domów na terenach zalewowych), warto zwrócić uwagę na podkreślaną przez autorkę artykułu różnicę w odnoszeniu się do publicznych pieniędzy przez PO, PiS i SLD. rozumiem, że można walczyć o głosy potencjalnych wyborców na różne sposoby, ale niekoniecznie musi się to odbywać za pomocą nowelizacji budżetu państwa, który z powodu dużego deficytu jest w wystarczająco kiepskim stanie.
Kora i wybory
Michał Syska w opinii Kora walczy dzieli się swoimi rozważaniami dotyczącymi tego, na kogo odda głos tytułowa Kora, będąca figurą zwolenników „legalnego dostępu do narkotyków, prawa do przerywania ciąży i eutanazji oraz parytetów na listach wyborczych”. opisywane przez autora poparcie udzielone Komorowskiemu przez Korę (oraz inne osoby niewymienione w tekście) jest jednakże tylko pustym gestem, który wynika ze strachu przed PiS-em, a nie z faktycznego popierania pomysłów PO. tutaj pisałem o polskiej polityce, która jest zorganizowana wokół sporu PiS/nie-PiS i na przywołanym przez Syskę przykładzie widać, że ten proces niestety się pogłębia, a biorą w nim udział coraz to nowe osoby i środowiska.
relikwie i powódź
kardynał Stanisław Dziwisz wpadł na pomysł, by miasta i kraju przed powodzią strzegły relikwie świętego Stanisława, które zostały umieszczone na wieży katedry wawelskiej, o czym informuje GW tutaj. można wierzyć lub nie wierzyć w skuteczność takiej ochrony, wszelako ja wolałbym, by mojego kraju przed zniszczeniami spowodowanymi powodzią strzegło prawo zakazujące osiedlania się na terenach zalewowych oraz środki z Unii Europejskiej i krajowego budżetu przeznaczone na uregulowanie rzek, modernizację wałów przeciwpowodziowych i budowę zbiorników retencyjnych. niestety, jak informuje GW w artykule Nieodrobione lekcje z powodzi. Woda wypłukała miliardy złotych, stan stosownych inwestycji w naszym kraju jest katastrofalny, a pieniądze nie są wykorzystywane, bo łatwiej państwu sypnąć groszem powodzianom, niż utworzyć sensowny program i go realizować.
Kościół, in vitro i kampania wyborcza
ksiądz Franciszek Longchamps de Berier (cytowany tutaj) potwierdza nie tylko moją opinię dotyczącą tego, że katolik może, ale nie musi stosować się do oświadczenia Rady Episkopatu ds. Rodziny, o którym pisałem tutaj. owo oświadczenie jest opinią członków Rady, ale nie ma charakteru doktrynalnego, więc niestosowanie się do niego nie ogranicza katolikom możliwości przystępowania do komunii świętej. cieszy mnie, że w kręgach zbliżonych do Episkopatu jest osoba mająca takie zdanie, niestety inne osoby pozwalają na ewidentne wplątywanie Kościoła w kampanię wyborczą (pisze o tym Katarzyna Wiśniewska tutaj i Monika Olejnik tutaj).