Cezary Michalski w felietonie Kolos ze Świebodzina biorąc za pretekst wybudowanie i poświęcenie największej na świecie figury Chrystusa w Świebodzinie dokonuje analizy polskiego katolicyzmu (albo czegoś, co można nim nazwać, bo tak naprawdę przeważa w nim mieszkanka kultów pogańskich i ambicji politycznych). Michalski słusznie uważa, że polska religijność w swojej niedojrzałej formie świetnie się nadaje do tego, by pod pozorem troski o „lud” politycy, prawicowi publicyści i biznesmeni czerpali z niej nieprzebrane korzyści. zapewne dzieje się to wszystko niestety z przyzwoleniem hierarchów Kościoła katolickiego, co budzi moje obrzydzenie, a nielicznych mądrych biskupów, takich jak bp Andrzej Czaja (wywiad z nim jest tutaj) jest za mało, by cokolwiek zmieniło się w tym temacie na lepsze.
24/11/2010
korzyści z katolicyzmu
Kategoria: społeczeństwo | Komentarzy: [0]