06/05/2010

o złomie i godności

Tomasz Rakowski w wywiadzie Gorączka złomu opowiada o tym, jak poradzili sobie z utratą miejsc pracy mieszkańcy różnych regionów Polski (w wywiadzie mówi o Wałbrzychu i wsiach w świętokrzyskim). w swojej książce „Łowcy, zbieracze, praktycy niemocy” pokazuje on obraz ludzkiej zaradności widzianej oczami etnografa, a przykładami owej zaradności są między innymi biedaszyby budowane przez byłych górników (miasto) oraz powstawanie kręgów ludzi pomagających sobie nawzajem (wieś). Rakowski zwraca uwagę na istotną rzecz: najważniejsze w dla tych ludzi jest odbudowanie poczucia własnej wartości, przy czym nie musi się ono dokonywać według identycznego dla wszystkich obywateli wzorca cywilizacyjnego.

rewolucja, autorytety i facebook

Marek Beylin w felietonie Rewolucja z ludzką twarzą opisuje w przystępny sposób współczesną rewolucję, której dwoma najważniejszymi filarami są zmiana uczestnictwa w sferze publicznej oraz zmiana sposobu kształtowania się elit i o ile pierwsza zmiana jest zdecydowanie pozytywna (włączenie się ludzi w kształtowanie procesów ich dotyczących), o tyle druga niekoniecznie (brak wyraźnych autorytetów i wzorców prowadzi do obniżenia standardów moralnych społeczeństwa). na dodatek do powyższych procesów dołącza się zmiana jakościowa dotycząca funkcjonowania internetu zapoczątkowana przez serwis facebook.com (pisał o tym Marcin Jagodziński we wpisie jeszcze o facebooku). mam wrażenie, że w chwili obecnej nikt jest w stanie odpowiedzieć na pytanie: dokąd nas to wszystko zaprowadzi?

04/05/2010

kobiety w świecie normalnych partii

profesor Magdalena Środa w komentarzu Gdyby świat był normalny… analizuje podejście do kwestii kobiet przez pryzmat wyborów prezydenckich, a przedmiotem analizy są partie zasiadające aktualnie w parlamencie. niestety w Polsce kobiety mogą być co najwyżej szefami kampanii, ale szans na kandydowanie nie mają, co zresztą widać po wyłącznie męskim towarzystwie pretendentów do najwyższego urzędu w państwie. i nie mają tu nic do rzeczy takie, a nie inne warunki, w których przyjdzie wybierać prezydenta RP, po prostu w polskiej polityce nie ma równouprawnienia.