Marek Beylin w felietonie Hukanie z lasu dokonuje smutnej konstatacji dotyczącej praw kobiet w polskiej rzeczywistości politycznej, podsumowując przy tym nadzwyczaj celnie sposób komunikowania się ze społeczeństwem przez partie polityczne, który jest wysoce niezadowalający, jeśli wziąć pod uwagę efektywność. dodam jeszcze, że co prawda środowisko Krytyki Politycznej nie założyło jeszcze partii politycznej, ale jeśli tak się stanie, większość postulatów Porozumienia Kobiet 8 Marca (przywołanego przez Beylina) zapewne znajdzie się w programie tejże partii. póki co, pozostaje czekać i robić swoje, a potem należycie zagłosować.
partie polityczne mówią
możesz pomóc parytetom
feminoteka.pl informuje tutaj o konkretnych krokach prawnych, które Rada Programowa Kongresu Kobiet zamierza podjąć w odniesieniu przyspieszenia prac legislacyjnych nad ustawą o parytetach na listach wyborczych; jednym z tych kroków jest list otwarty wystosowany do posłów. inną formą nacisku, tym razem dostępną również dla wszystkich obywateli, jest napisanie e-maila do posłów zasiadających w stosownej komisji (przykładowa treść dostępna tutaj) oraz zaproszenie znajomych do podpisania i udostępnienie treści listu w swoim profilu w serwisie Facebook. jedną z osób popierających ideę parytetów jest Maria Gruszkowa, z którą rozmawia tutaj Bartłomiej Kuraś, a którą trudno posądzić o feministyczne ciągotki, za to nie sposób odmówić jej zdrowego rozsądku.
dwa głosy o ustawie dotyczącej przemocy w rodzinie
w związku z debatą nad ustawą dotyczącą przemocy w rodzinie, pozwalam sobie polecić szanownym czytelnikom do przeczytania dwa artykuły. Joanna Piotrowska w Po stronie oprawców? podkreśla konieczność skupienia się na prawach ofiar zamiast oprawców oraz sprowadza do absurdu tezę o możliwości złożenia złośliwego donosu przez sąsiada/sąsiadkę. Katarzyna Szymielewicz w Prawo do prywatności ofiar i sprawców? podkreśla ciekawy aspekt proponowanej ustawy, jakim jest kwestia gromadzenia danych osobowych ofiar i sprawców oraz dostępu do nich i ich ochrony.
zamrażarka, kuchnia i Sejm
Gazeta Wyborcza informuje tutaj o „postępach” prac nad ustawą o parytecie, tutaj o nad ustawą o in vitro, a profesor Magdalena Środa tutaj komentuje ten rzeczy z typową dla siebie ironią i inteligencją. jest czymś żałosnym fakt, że tak ważne sprawy są przedmiotem cyniczniej gry politycznej ze strony PO, która jeśli chce, potrafi szybko uchwalić korzystną dla siebie ustawę. pozostaje mieć nadzieję, że posłowie wybrani w następnych wyborach parlamentarnych zajmą się niezwłocznie sprawami istotniejszymi, niż kolejna komisja śledcza, Orliki czy polska misja wojskowa w Afganistanie albo Iraku.
niemoralne państwo
tutaj jest ciekawy artykuł Ewy Siedleckiej poruszający pewne aspekty przemawiające jeśli nie za legalizacją związków homoseksualnych w Polsce, to z całą pewnością za ujednoliceniem regulacji prawnych dotyczących osób homoseksualnych. argumentami przemawiającymi za koniecznością ujednolicenia prawa są między innymi sytuacje wspomniane przez autorkę, a dające się określić jednym zdaniem: „[...] jak państwo ma coś dać – to nie uznaje związków homoseksualnych. Jak chce odebrać – uznaje.” taka postawa jest niemoralna szkodliwa, bo buduje wizerunek państwa jako instytucji opresyjnej, dla której obywatel nie jest podmiotem, ale przedmiotem.
