niedawno w ramach nadrabiania zaległości prasowych natrafiłem na bardzo ciekawy esej Artura Domosławskiego zatytułowany Kapuściński nieprzemyślany, w którym genialny reporter jest pokazany z zupełnie innej strony, dla mnie bardzo interesującej. mianowicie Domosławski podkreśla lewicowe korzenie i lewicowe podejście Kapuścińskiego do problemów współczesnego świata, tudzież konstatuje ze smutkiem, że dziedzictwo publicystyczne Kapuścińskiego dotyczące współczesnych konfliktów nie jest przedmiotem krytycznej analizy i zainteresowania. trudno się nie zgodzić z tymi słowami, dlatego jestem bardzo ciekawy biografii Kapuścińskiego, która jest jakąś szansą na zobaczenie go jako postaci nie z pomnika czy piedestału, ale zwykłego człowieka, który chciał być blisko wszystkich uciskanych.


